MAFIJNY MAŁŻONEK PATRZYŁ, JAK PŁONĘ – Odcinek 19
19 / 23
'Niech nikt jej nie pomaga. Niech płonie.' Mój mąż wypowiedział te słowa, gdy tkwiłam uwięziona w płonącym samochodzie, z klatką piersiową przebitą stalowym prętem. Wtedy mój telefon jakimś cudem połączył się z nim... sprzed czterech lat. Chłopak, który kiedyś błagał mnie o rękę, patrzył, jak umieram, a mężczyzna, którym się stał, odmówił mi ratunku. Myśli, że kłamię. Nie wie, że noszę jego dziecko... ani że to ostatni raz, kiedy słyszy mój głos.